Kampania Pomoc dla studentów

POMÓŻ MI 
na ostatniej prostej

To nieprawda, że nam, prawie dorosłym
dzieciom Bohaterów jest łatwiej,
czasem najtrudniej jest tuż przed metą.

Pomóż mi skończyć studia,
bym mógł się usamodzielnić.
By stanąć mocno na nogi
i stać się szczęśliwym dorosłym.

Mama byłaby ze mnie dumna...

To nieprawda, że nam,
prawie dorosłym
dzieciom Bohaterów jest łatwiej,
czasem najtrudniej jest
tuż przed metą.

Pomóż mi skończyć studia,
bym mógł się usamodzielnić.
By stanąć mocno na nogi
i stać się
szczęśliwym dorosłym.

Mama byłaby ze mnie
dumna...

To nieprawda, że nam,
prawie dorosłym
dzieciom Bohaterów jest łatwiej,
czasem najtrudniej jest
tuż przed metą.

Pomóż mi skończyć studia,
bym mógł się usamodzielnić.
By stanąć mocno na nogi
i stać się szczęśliwym dorosłym.

Mama byłaby ze mnie dumna...

CHCĘ POMAGAĆ

Jednorazowo Miesięcznie

Twoja darowizna naprawdę pomaga: To koszt godziny psychoterapii To miesięczny koszt dojazdu na uczelnię To jedno spotkanie z doradcą edukacyjnym fundacji To roczne stypendium dla studenta

Suma kwot
Wsparcie

Zobacz jak pomagamy dzieciom Bohaterów

psycholog

Zapewniamy pomoc psychologa, by dzieci Bohaterów mogły uporać się z traumą po śmierci rodzica.

więcej »

doradca

Nasi podopieczni mogą skorzystać z pomocy doradcy edukacyjnego, który pomaga w określeniu swoich celów i marzeń.

więcej »

podopieczni

Mamy pod opieką 135 dzieci Bohaterów. Jesteśmy z nimi gdy nas potrzebują. Pomagamy im aż do ukończenia przez nich 25 roku życia.

więcej »

Mamy pod opieką 43 studentów, którzy potrzebują
Twojej pomocy na tej ostatniej prostej. Poznaj kilku z nich.

Rafał Gronostaj

Nie pamiętam dotyku mamy, jest dla mnie jak sen. Była cudownym człowiekiem, oddała swoje organy do przeszczepu i wiem, że jej serce nadal bije. Zajęli się mną dziadkowie, było nam bardzo ciężko, ale wsparła nas fundacja. Dzięki temu skończyłem najlepsze liceum w mieście, a dziś studiuję inżynierię kwantową.

poznaj historię Mamy Rafała »

Daria Mazur

Podobno to we mnie jest – empatia i życzliwość, zupełnie jak u mojego taty policjanta, który zginął. I może dlatego postanowiłam zająć się życiem. Tym nowonarodzonym. To fundacja pomogła mi wybrać drogę rozwoju i mocno mnie w tym wspiera. Jestem położną i już wkrótce skończę studia. Witajcie na świecie kochane maluszki!

poznaj historię Taty Darii»

Bogna Świerkot

Mój tata nie żyje, ale wierzę, że gdzieś tam jest i patrzy na moje obrazy. Bo to on, kiedy byłam małą dziewczynką, zaprowadził mnie na pierwsze zajęcia plastyczne, dał pierwsze farby. Gdy go zabrakło, to właśnie sztuka i malowanie pomagało mi radzić sobie z trudnymi emocjami związanymi z żałobą. Teraz, dzięki fundacji studiuję malarstwo i wzornictwo szkła.

poznaj historię Taty Bogny»

Hubert Kowalczyk

To ciągle we mnie jest - śmierć mamy. Nie mogę uwierzyć, że jej nie ma. Szkoda, że nie widzi jak dorosłem i ile się zmieniło w moim życiu. Z pomocą fundacji staję na nogi, wyjechałem z rodzinnego Makowa i studiuję informatykę. Dobrze sobie radzę z nauką.

poznaj historię Mamy Huberta»